wtorek, 2 października 2012

Jest jest jest :)

Długo zastanawiałam się czy zacząć.... Ale oto jestem :) Jestem sobie ja- najczęściej zwana "ciocią" czasem "super nianią" :) Tak jestem nianią. Od 6 lat opiekuję się maluszkami w ich domach, dbam aby z malutkich robaczków wyrosły na mądrych ludzi... Z wykształcenia pedagog, z  zamiłowania pedagog i pracuję jako pedagog- tylko że w domu :) Zaczynam też studia podyplomowe o szlachetnej nazwie- Edukator Domowy- Guwernantka... brrrr.... brzmi groźnie :) Ale nie ma się co bać to tylko dostojna nazwa a w praktyce da mi nowe możliwości uczenia przez zabawę najmłodsze dzieci :) Ten blog w całości będzie poświęcony miłości mego życia (drugiej po mężu :))- czyli pracy z dziećmi- maluszkom, robaczkom, króliczkom i innym słodkim małym pyszczkom- małym ludkom  :) Tak wiem wiele osób sobie myśli że to strasznie ciężka praca, opiekować się "cudzymi dziećmi, potem nie będzie się miało cierpliwości do swoich.." słyszałam to miliony razy i nie nie nie :) To zupełnie nie tak :) Po pierwsze żeby dotrzeć do dziecka i nie zwariować trzeba trochę być dzieckiem, zrozumieć je a nie stać po drugiej stronie barykady... Dzieciaki to te cudowne istoty- szczere, prawdomówne, nie znające i konwenansów, które cechuje prostota serca... To my wpajamy im co wolno, co wypada a co nie. Same mówią to co myślą- są spontaniczne, nie kłamią (!) tylko fantazjują... Wystarczy poznać kilka sekretów tej pracy, a staje się ona łatwa i przyjemna :)  Praca ta daje wiele satysfakcji, człowiek widzi efekty swoich starań już po kilku tygodniach, bo rozwój dzieci w pierwszym etapie życia jest tak zaskakująco szybki, dzieci chłoną wiedzę jak gąbka- dlatego to od nas dorosłych zależy tak wiele, to czego je nauczymy przyswoją z ogromną łatwością- dlatego róbmy to dobrze!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz