
Czyli o tym jak ważne jest dotrzymywanie obietnic... Pamiętacie pewnie z dzieciństwa jak któreś z rodziców coś Wam obiecało i nie dotrzymało danego słowa? Powody były różne- zapomnieli, nie mieli czasu, były na głowie ważniejsze rzeczy do zrobienia, albo co najgorsze obietnica z góry nie miała być spełniona bo powiedziana została na odczepne- np. dla przekupstwa. W dziecku rodzą się wtedy rozmaite uczucia- żal, przygnębienie, smutek i przede wszystkim to okropne uczucie, że zawiodła nas kochana osoba...Dla nas może się to wydawać błahe, ale dla takiego małego człowieczka może to być bardzo smutny moment życia, który zapamięta sobie na całe życie... Nie żartuję! Sama pamiętam kilka takich sytuacji. Jak można zasłużyć sobie na szacunek i zaufanie u dziecka skoro nie jesteśmy w stanie nawet dotrzymać słowa z głupich pobudek? Mam taką zasadę- zawsze dotrzymuje obietnic złożonych moim podopiecznym, a udaje mi się to dlatego iż zawsze przed ich złożeniem zastanawiam się czy ich realizacja będzie możliwa. Wiem, że dzięki temu moje bobasy wiedzą iż nigdy ich nie okłamuję, a obiecane nagrody za dobre zachowanie nie są tylko moją fantazją :) Dzięki temu wiem że gdy zadam pytanie- czy ciocia Cię kiedyś okłamała? odpowiedź zawsze będzie- NIE :)